Wykonanie:
Szukaliśmy upiornego przepisu na pyszne babeczki i znaleźliśmy. Przepis zapożyczony ze strony www.czerwonyfartuszek.pl. Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temperaturze pokojowej, tylko, że ja niestety zapomniałam je wyjąć rano z lodówki. Masło zmiksowałam z cukrem do momentu aż cukier się rozpuścił. Dodawałam kolejno jajka, nadal miksując (czasami w tym momencie masa może się zważyć, nie ma to jednak wielkiego znaczenia, po dodaniu mąki powinna zrobić się znów gładka). Dodałam mąkę i znów zmiksowałam. Następnie dodałam mleko i ekstrakt. Ucierałam jeszcze chwilę aż wszystkie składniki połączyły się na jednolitą masę. Piekarnik ustawiłam na 200 st. C (góra-dół). Foremkę do muffinek wypełniłam papilotkami. Ciasto rozłożyłam pomiędzy papilotki, wypełniając je do 3/4 wysokości. Wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Piekłam przez około 23 minuty, do suchego patyczka. Wystudziłam na kratce. Śmietankę lekko ubiłam, dodałam do niej serek mascarpone, zmiksowałam na gęsty krem. Dodałam cukier puder i szybko zmiksowałam. Krem przełożyłam do rękawa cukierniczego i ozdobiłam babeczki, wyciskając krem spiralnie od zewnątrz do środka, tworząc piramidkę. Na jej szczycie położyłam po jednym oku. Dla dramaturgii można dodać jeszcze np. galaretkę porzeczkową lub dżem w czerwonym kolorze.
